Big Bust – mały biust już nie rujnuje mi życia!

Big Bust

Opowiem wam historię, która zaczyna się jak wiele innych. Miałam kiedyś cudownego chłopaka. Byliśmy bardzo szczęśliwi, on mówił, że jestem piękna, a ja rozpływałam się pod jego spojrzeniem. Ale nie wszystko między nami układało się jak w bajce. Mieliśmy pewne problemy w łóżku, czułam, że go nie pociągam tak jak na początku związku. Kiedyś w rozmowie ze znajomymi przyznał się, że bardzo podobają mu się duże biusty… Możecie się domyślać, że nie takie jak moje. Później spytałam go o to, ale wymijająco odpowiedział, że mnie kocha i szybko zmienił temat.

Po dwóch latach związku rozeszliśmy się. Płakałam tygodniami, a gdy wreszcie zdobyłam się na odwagę, by wyjść do klubu ze znajomymi i rozpocząć życie na nowo, mój świat legł w gruzach. Pech chciał, że i on był w tym klubie, a u jego boku… laska z biustem, jakiego pozazdrościłaby niejedna gwiazda porno!

Byłam w szoku!

Wybiegłam stamtąd kompletnie załamana, a gdy wróciłam do domu przepłakałam dwa dni. Pod koniec tej histerii, jeszcze ze łzami w oczach usiadłam do komputera i zaczęłam szukać wybawienia w sieci. Wpisałam do przeglądarki hasło „powiększanie biustu”. Oczywiście pierwsze co zobaczyłam na liście wyników to operacja, implanty, zdjęcia z sali operacyjnej, jak z horroru! Przerażona zamknęłam komputer i płakałam dalej, ale w końcu postanowiłam, że poszukam czegoś pod hasłem „naturalne powiększanie biustu”. Znalazłam mnóstwo porad, metod, sposobów: wszędzie radzili diety, masaże, zioła, albo nawet zajście w ciążę! Nie wierzyłam w żadne z nich, a ostatnia opcja już w ogóle nie wchodziła w grę! Powiększanie biustu bez operacji wydawało mi się wtedy mrzonką. Ale wierzcie mi, że mimo to, próbowałam tych wszystkich metod, wstrętnych ziół, itp. Pewnie się domyślacie, że z marnym skutkiem.

Kupować BIG BUST

Jak odkryłam sposób na naturalne powiększanie biustu?

Byłam już bliska załamania nerwowego. Jedyne czego pragnęłam w życiu, to powiększyć biust bez operacji, bo po pierwsze nie było mnie na nią stać, a po drugie napawała mnie przerażeniem… Można powiedzieć, że miałam już obsesję, bo zaczęłam opowiadać o tym dosłownie każdemu, aż znajomi zaczęli mnie unikać! Raz na małej imprezce wypiłam kilka głębszych i znów zaczęłam rozwodzić się na temat powiększania biustu i ledwo zauważałam, że wszyscy wokoło przewracali oczami, bo mieli mnie dość. Ale kiedy już każdy znalazł wymówkę, by znaleźć się ode mnie jak najdalej i zostałam sama, podszedł do mnie znajomy koleżanki. Powiedział, że głupio mu było tak przy wszystkich, bo to mały sekret jego i żony, ale powinnam spróbować pewnego kremu na powiększanie biustu. Opowiedział mi, że razem z żoną byli w szoku, jak cudowny efekt miał ten krem i że nie pożałuję, jeśli go kupię, szczególnie że cena też niczego sobie… a biust żony? 2 miseczki w górę!!! WOW!!!
Jego historia obudziła we mnie całe nowe pokłady nadziei, poleciałam do domu jak na skrzydłach i zasnęłam zamroczona alkoholem. Wyobraźcie sobie moje przerażenie, gdy rano zorientowałam się, że nie pamiętam jego nazwy i nie mam kontaktu do tego mężczyzny! W panice szukałam w kieszeni telefonu i znalazłam tam pomiętą karteczkę. Było na niej napisane: BIG BUST – bust cream spa, a pod spodem: żebyś pamiętała i uśmieszek. Tak wielkiej ulgi nie czułam od miesięcy.
Szybko wpisałam nazwę kremu w wyszukiwarkę i znalazłam stronę producenta, pamiętam, że ten przemiły człowiek, który mi go polecił, wspominał, żebym uważała na podróbki. Bez wahania zamówiłam krem, choć w duszy wciąż kołatały mi się wątpliwości – w końcu próbowałam już tylu produktów i nic!

przed i po zastosowaniu kremu

Moje życie się zmieniło!

Szybko otrzymałam upragnioną przesyłkę. Jak się okazało, Big Bust to krem na powiększenie biustu o zupełnie naturalnym działaniu. Nie musiałam się martwić o efekty uboczne chemicznych substancji, więc tylko sprawdziłam na nadgarstku, czy nie wywoła akurat u mnie reakcji alergicznej i ponownie odetchnęłam z ulgą, gdy okazało się, że nie dostałam żadnej wysypki.
Natychmiast rozpoczęłam kurację kremem na piersiach i z niecierpliwością czekałam na efekt. Nie spodziewałam się niczego spektakularnego, w końcu to tylko krem, myślałam. Jednak po tygodniu moje piersi zaczęły lekko wylewać się ze stanika, a po dwóch musiałam już kupić nowy!!! To był prawdziwy szok, moje piersi powiększyły się o cały rozmiar w zaledwie dwa tygodnie! Nie wierzyłam własnym oczom, a gdy w sklepie mierzyłam stanik o miseczkę większy niż zwykle, zalałam się łzami. Jestem bardzo emocjonalna, jak widzicie, ale tym razem to były oczywiście łzy szczęścia. Bez żadnych operacji czy innych skomplikowanych zabiegów naturalnie powiększyłam swoje piersi i to, można by rzec, nie wychodząc z domu.
To był cud, Big Bust to moje wybawienie, a jego skuteczność potwierdza moja zadowolona mina, gdy mężczyźni na ulicy spoglądają w dół na mój dekolt, a Panowie w klubie zapraszają do tańca częściej niż do tej pory. Mały biust już nigdy nie zaważy na mojej samoocenie i nie zburzy mojego szczęścia. Ten krem na powiększanie biustu dał mi bilet do nowego życia. Spróbujcie same, dziewczyny, a przekonacie się, że wydając tyle, co na 2 bilety do kina, zyskacie duży, krągły biust i uśmiech na twarzy, jak ja! Polecam!!!

Kupować BIG BUST

Leave A Reply

Your email address will not be published.